Dzisiaj odbyły się pierwsze zajęcia ceramiczne dla dzieci.
Dzieci pracowały w wielkim skupieniu, nawet przerwa na poczęstunek była później niż zwykle.
Kiedy skończyły jedną prace pytały "a mogę jeszcze coś ulepić?"
Myślę, że wyszły zadowolone a ja mam chyba szczęście do dzieci, bo praca z nimi była czystą przyjemnością.
Teraz prace będą schły, później zostaną wypalone a na następnych zajęciach dzieci będą mogły poszkliwć swoje dzieła.
 |
dzieci zaczynają prace
Grzesiu, Marysia C., Wiktoria, Julia i Marysia |
 |
| Grzesiu lepi żółwia |
 |
| Julia i Marysia postanowiły ulepić cukiernice |
 |
| Grzesiu, jako drugą prace lepi miseczkę, która stała się później lampionem na tealighta |
 |
| Najmłodsza Marysia C. nie chciała mojej pomocy, wszystko lepiła sama |
 |
| w wielkim skupieniu powstaje miseczka krówka |
 |
| prace Grzesia |
 |
| a to słonik i Plastuś Marysi C. |
 |
| jeszcze jedna praca Grzesia |
 |
| miseczka Krówka Wiktorii |
 |
| koszyczek Marysi, w pierwszej wersji miała to być cukiernica |
 |
| Julia ze swoją cukiernicą |
 |
| syrenka Wiktorii |
 |
| Wiktoria z lampionem |
Powstało jeszcze trochę drobnych prac: lampiony, miseczki, kwiatek Marysi C. i kilka wyciętych z gliny zwierzątek. Pokażę je po wypale :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz