ruszyły - ŻYWIOŁAKI - w poniedziałek - ospale...ale czy ospale????
Tak, nareszcie odbyły się pierwsze zajęcia ŻYWIOŁAKÓW. Trochę to trwało, ale w końcu postanowiłam zrobić zajęcia nawet z jednym ŻYWIOŁAKIEM :)
Pierwsi, odważni to Halszka i Mieszko. Zabrali się powoli do pracy, potem zaczęli się rozkręcać i oczywiście po planowanym czasie okazało się, ze mają jeszcze dużo pomysłów do zrealizowania.
Tematem były DZIWAKI
Mam nadzieję, że na za tydzień zjawią się z uśmiechem w pracowni :)
PS.
Chciałabym, żeby te zajęcia były formą zabawy dla dzieci. Nie jest ważny efekt końcowy, ważne są ręce zanurzone w farbie, cięcie nożyczkami, ale to nie musi być coś konkretnego, poznawanie możliwości rożnych przedmiotów np. kartonowa rolka=pędzel. Dziecko ma się bawić a przy okazji coś stworzy :)
tak powstaje Dziwak Halszki
ma główkę i brzuszek
Mieszko namalował Dziwaka z włosami a obok górę lodową
i tak zaczęła powstawać Kraina dziwaków
Halszka pierwsza odważyła się
zanurzyć ręce w farbie
Mieszko wolała pędzel i...
... żołnierzy, pieska, lwa pozostawiających ślady w Krainie
a Halszka eksperymentowała ze stemplami, szablonami
Mieszko jeszcze domalowuje gwiazdy
jeszcze dekoracja Dziwaka i doklejenie papierowych pasków
chwila zastanowienia co jeszcze można zrobić z tą piękną Krainą
i już decyzja podjęta.
a tak wygląda Dziwak Halszki
i Kraina Dziwaka stworzona przez Mieszka











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz