MOJE PRACE

niedziela, 12 kwietnia 2015

SZKIEŁKO I GLINA

Szkiełko i glina a powinno być glina i szkiełko.
W sobotę dzieci lepiły ceramiczne formy, które na następnych zajęciach będziemy wypełniać szkłem.
Oczywiście, nie wszystkim spodobał się temat, ale jak to bywa w Pracowni, każdy lepi to co mu w duszy gra. Grzesiu miał pewien pomysł i nic nie było w stanie oderwać go od pracy. Był niesamowity, całe dwie godziny, lepił i dopracowywał swoją pannę. Wyszła wspaniale BRAWO GRZESIU!!!!!
Pozostałe dzieci też bardzo ciężko pracowały i teraz wszyscy czekamy na następne zajęcia i końcowy wypał.
W sobotę odwiedzała nas też telewizja regionalna, relacja tu /klik/ 00:19:45 minuta

I żeby nie było, że wymyślam
wszyscy na przerwie podwieczorkowej a Grzesiu przy pracy :)

a to już część prac poszkliwionych

wskazówki starszej siostry :)

jeszcze dopracowanie szczegółów i gotowe 

i znowu zdjęcie na potwierdzenie moich słów:
wszyscy pracują w wielkim skupieniu

a to przykład, ze nawet pierwsze spotkanie z gliną
może zakończyć się ciekawą pracą

Co lepią dziewczynki?
Oczywiście panienki :)

a po zajęciach na półkach zostały:
panna Grzesia

rożne formy pod szkło i nie tylko pod szkło


a także panienki, pieski, misie, miski

A na koniec dziękujemy spóźnionemu Zajączkowi (mamie Emilki i Hani) z ogromny koszyk za czekoladowymi zającami i jajeczkami. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz