Ostatnio na zajęcia ceramiczne przyszedł tylko Aluś. Zapytałam się go, czy chce spróbować ulepić coś bardzo łatwego, czy trudnego.
Oczywiście, jak przystało na prawdziwego ŻYWIOŁAKA zdecydował się na wersję trudniejszą - postanowił ulepić Mamę.
Aluś pięknie lepił wałeczki, zaangażował się bardzo i ulepił piękną figurkę - BRAWO!!!
profesjonalne lepienie wałeczków
zacieranie
wygładzanie
a teraz kolej na tułów i głowę
i jeszcze włosy :)
i Mama gotowa - takie to proste :)
a na koniec, jeszcze trochę zabawy z gliną
a tak wygląda figurka Mamy z bliska
I przy okazji pokażę, jakie prace ulepili dorośli kursanci. dziewczyny pięknie pracują i nie próżnują. Wszyscy tez czekamy na ostatni wypał i kolorowe prace :)












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz