Martynka uczęszcza do mnie na zajęcia ceramiczno-plastyczne, już kiedyś zaprosiła swoich gości na przyjęcie do pracowni i teraz znowu. Bardzo mnie to cieszy :)
Dzieci na przyjęciu malowały koszulki.
Na początku bardzo nieśmiało, ale jak zaczęły mieszać kolory, trzeba było ich wstrzymywać.
Nie ma nic piękniejszego niż widok dziecka, które może brudzić sobie ręce i nimi malować :)
Tort i smakołyki były pyszne i mam nadzieję, ze przyjęcie Martynka zalicza do udanych.


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz