Kolorowe lampiony ŻYWIOŁAKÓW.
Najpierw trochę zabawy z farbami: malowanie pędzlem, rękami i stemplowanie a potem trudna czynność - cięcie wilgotnego kartonu.
Moje ŻYWIOŁAKI to bardzo dzielne dzieci, nie chciały pomocy, wszystko chciały zrobić same, zwłaszcza najmłodsza Irenka.
Tosia miała trochę kłopotów, ale Ula zaraz zaproponowała swoją pomoc, chłopaki dzielnie "walczyli" nożyczkami - SUPER DZIECI
Powstały piękne lampiony i na życzenie Wojtka wszystkie zawisły na Żywiołowym Drzewie.
Zostało nam trochę czasu, więc dziewczynki rysowały księżniczki a chłopcy dłuuuuuuuuuuuugiego węża :)













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz